Wednesday, June 01, 2016

#91


A different kind of post today ;) As I wrote in the previous one I'll try to post some everyday photos every few weeks. These are the ones that I collected since the 18th of May. The one above was taken when I was doing my make-up and wasn't in a very good mood (just look at that face, it says for itself! ;)). 

Nevertheless taking pictures and editing them devours me completely, I could spend hours photoshopping! Even though I prefer a rather subtle retouch, I think it's indeed amazing how much can be done to make a picture look better :) 

I'm also really grateful to my blog photographer and a good friend, Piotr, who showed me some tricks when it comes to editing the photos :)



Dzisiaj troszeczkę inny post ;) Tak jak pisałam w poprzednim, postaram się publikować trochę codziennych fot co kilka tygodni. To są zdjęcia, które uzbierałam od 18tego maja. To powyżej zostało zrobione podczas gdy robiłam makijaż i nie byłam w zbyt dobrym humorze (tylko spójrzcie na tą twarz, mówi sama za siebie! ;)). 

Niemniej jednak robienie zdjęć i ich obrabianie pochłania mnie całkowicie, mogłabym godzinami siedzieć w photoshopie! Chociaż wolę raczej subtelny retusz to myślę, że to naprawdę niesamowite ile można zrobić by zdjęcie wyglądało lepiej :)

Jestem też niezwykle wdzięczna mojemu blogowemu fotografowi i dobremu koledze, Piotrowi, który pokazał mi kilka sztuczek jeśli chodzi o obróbkę zdjęć :)


My make-up brushes :)

Moje pędzle do makijażu :)


And we went for a walk... which didn't comfort me whatsoever. On the contrary, I had really bad and depressing thoughts which is also written on my face.

No i poszliśmy na spacer... co mnie wcale nie pocieszyło. Wręcz przeciwnie, miałam bardzo podłe i dołujące myśli co także mam wypisane na twarzy.


There are lots of dwarfs in the city of Wrocław, I adore those little creatures!

We Wrocławiu roi się od krasnoludków, uwielbiam te małe stworzenia!


I got a little bit better, at least for a short moment because I broke into tears a few minutes later... it's all because I still suffer from depression and the mood swings are one of the symptoms of this nasty illness.

Trochę mi się polepszyło ale na krótko, bo po paru minutach zalałam się łzami... to wszystko dlatego, że nadal zmagam się z depresją a zmienne nastroje to jeden z objawów tej paskudnej choroby.


We went for a walk again, my babe can't seem to make a normal face when the picture is taken ;) And I was still not feeling well :/

Znowuż poszliśmy na spacer, moje kochanie chyba nie umie zrobić normalnej miny do zdjęcia ;) A ja wciąż nie czułam się za dobrze :/





On our way back home when the sun was setting :)

W drodze powrotnej podczas zachodu słońca :)


A dwarf journalist ;)

Krasnoludzki dziennikarz ;)


And I'm being myself again :)

I znowu jestem sobą :)




WBK West Bank - Dwarf Department :)


Well-wisher dwarf :)

Krasnal Życzliwek :)


My birthday gift - purple&pink cotton ball lights :)

Mój prezent urodzinowy - fioletowo-różowe lampki :)




One of my brand new favorite earrings :)

Jedne z moich nowych ulubionych kolczyków :)


A walk by the river... oh how much I love this city!

Spacer nad rzeką... ależ ja kocham to miasto!






A part of my window view in the morning when the sun was rising... it was a good day :)

Część mojego widoku z okna o wschodzie słońca... to był dobry dzień :)


2 comments:

  1. ciekawy blog, piękne zdjęcia :) bardzo lubię jeździć do Wrocławia, to piękne miasto :) śliczne te espadryle w kwiatuszki pozdrawiam ;*

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dziękuję :) A te espadryle to moje nowe ulubione buty ;) Również pozdrawiam :)

      Delete

Follow My Blog With Bloglovin

Follow on Bloglovin

Hype On Lookbook.nu